W 1966 roku The Doors starali się dotrzeć na szczyt sceny muzycznej w Los Angeles, regularnie występując w Whisky A Go Go w zachodnim Hollywood. W tym czasie gra w Whisky była sposobem na zdobycie kontraktu płytowego w Los Angeles.
Ale nie wpadłeś i nie zagrałeś Whisky. Musiałaś do tego dojść.
W filmie krótkometrażowym The Doors in LA, gitarzysta Robbie Krieger opowiada, jak Morrison i zespół wylądowali na regularnym koncercie w londyńskiej mgle. Mgła była niższa w nocnym łańcuchu żywnościowym, ale strategicznie blisko Whisky o zachodzie słońca.
Krieger mówi, że przekonali przyjaciół z UCLA i całej podziemnej sceny muzycznej, aby przyszli na przesłuchanie w londyńskiej mgle. Oczywiście ważne było pokazanie kierownictwu, że drzwi mogą przyciągnąć tłum.
Okazuje się, że wszyscy ci przyjaciele did pokaż się. Miejsce było przepełnione, tłum pukał do drinków na lewo i prawo, a występ był hucznym sukcesem. Nie trzeba dodawać, że The Doors dostali koncert jako zespół The London Fog.
Ale był jeden problem.
W następnym programie było pusto. W końcu trochę trudno jest przekonać znajomych, aby przychodzili na każdy koncert, zwłaszcza gdy mogą spędzać czas z zespołem w mniej formalnych warunkach.
Na szczęście Londyńskie Kierownictwo mgły było cierpliwe, a drzwi przyciągały tłumy noc po nocy, gdy rozeszła się wieść. I w końcu przenieśli się do Whisky, gdzie zespół podpisał kontrakt płytowy zaledwie 3 dni przed zwolnieniem z pracy za wykonanie Edypalnej opowieści o nazwie Koniec.
Jim Morrison i The Doors wywarli ogromny wpływ na fanów i muzyków w ciągu ostatnich 40 lat. Sprzedali ponad 76 milionów albumów na całym świecie i nadal przenoszą ponad milion albumów rocznie. Ale nadal potrzebowali trochę pomocy od swoich przyjaciół, aby zacząć kręcić.
Cofnijmy się więc i zastanówmy się nad tym w kontekście mediów społecznościowych.
- Czy The Doors działali nieetycznie, aby wylądować w londyńskiej mgle, czy to była tylko mądra promocja?
- The Doors stworzyli jedne z najbardziej wyjątkowych „treści”, A jednak niektórzy w mediach społecznościowych oznaczali je” spamem”, ponieważ prosili znajomych o” głosowanie ” na nich. Zgadzasz się?
- Jeśli Twoja odpowiedź na ostatnie pytanie brzmi tak, czy możesz poświęcić czas na tworzenie naprawdę wyjątkowych treści, mając nadzieję, że wszyscy „organicznie” ją odkryją?
Dyskutuj. 🙂
O autorze: Brian Clark jest założycielem Copyblogger i współzałożycielem Teaching Sells.