Opinie są podstawą blogowania zorientowanego na społeczność, w stylu kumbaya. Jak pięknie wypolerowane lustro, czerpiemy nasze najlepsze pomysły z pragnień, potrzeb i pragnień naszych czytelników.
Tak więc, jak wszyscy wiemy, najmądrzejszą rzeczą, jaką mogą zrobić twórcy treści, jest uzyskanie opinii. Jeśli nasi czytelnicy anulują subskrypcję, anulują lub wpadną w szał, chcemy wiedzieć, dlaczego, abyśmy mogli ulepszać nasze treści.
Prawda?
Właściwie to nie sądzę.
Niedawno dowiedziałem się, że słynny marudny pisarz marketingowy Dan Kennedy nie rozdaje kart „powiedz mi, Jak mogę poprawić”, gdy wygłasza wykład. Interesuje go tylko jedno: ile sprzedał. (Kennedy długo zarabiał na życie, sprzedając produkty informacyjne w obiegu mówionym.)
Zgadzam się z Kennedym z niepokojącą częstotliwością. Chociaż to zachowanie jest sprzeczne z tym, co 98% ludzi doradzi, stwierdzam, że jego podejście jest w rzeczywistości przestrzegane przez większość odnoszących sukcesy właścicieli firm, których znam, zwłaszcza w Internecie.
Zmierzasz w kierunku tego, na czym się skupiasz
Nie wierzę w „Prawo przyciągania”, ale wierzę w podstawową zasadę dobrej jazdy. Jeśli skupisz się na pewnym punkcie drogi, masz tendencję do kierowania samochodem tam, świadomie lub nie.
Skoncentruj się na ścianie, a będziesz miał tendencję do uderzania w ścianę.
Skup się na środku pasa tuż przed tą ciasną małą krzywą, a znacznie bardziej prawdopodobne jest, że zdobędziesz go z wdziękiem.
Kiedy skupiasz się na skargach ludzi, którzy cię nie lubią, Twoją naturalną tendencją jest kierowanie bloga (i Twojej firmy) w kierunku, który sprawi, że będzie dla nich bardziej atrakcyjny.
Dlaczego chcesz to zrobić?
Czerwona aksamitna Lina
Zanim założyłem bloga lub znałem żadnych blogerów, byłem fanem pisarza biznesowego o imieniu Michael Port i jego książki Zarezerwuj Się Solidnie. Port uczy solopreneurs, jak sprzedawać swoje firmy, nie chcąc się zastrzelić. Znalazłem jego pomysły bardzo pomocne, kiedy zaczynałem.
W rozdziale pierwszym Port prosi czytelników o opracowanie „polityki sznurów z czerwonego aksamitu.”Innymi słowy, dobrze zdefiniowane zrozumienie, z kim chcesz pracować, i tak samo ważne, z kim chcesz pracować nie. chcę pracować.
Czy wolałbym spędzić moje dni pracując z niesamowicie niesamowitymi, ekscytującymi, supercool, niesamowitymi ludźmi, którzy są zarówno klientami, jak i przyjaciółmi, czy spędzić jeszcze jedną bolesną, rozdzierającą minutę pracując z ledwo znośnymi klientami, którzy wysysają ze mnie życie?
Wydaje się to proste, gdy tak to ujmuje, prawda?
Nie mówi: „nie pracuj ze złymi ludźmi.”Nie chodzi o podział świata na dobre i złe.
To bardziej jak dzielenie świata na „dobre dla mnie” i ” złe dla mnie.”Twoja odrażająca ropucha może być czyimś księciem z bajki.
Więc klient może znaleźć „wysokie utrzymanie” i na Nie. lista może być w twoich oczach „zorientowana na wyniki z wielką dbałością o szczegóły” i być głośnym Tak..
Właściwy rodzaj informacji zwrotnej
To nie tak, że nie wierzę, że opinie mogą być pomocne. Ale większość ludzi, którzy Cię krytykują, nigdy nie będzie dobrze pasować do tego, co masz do zaoferowania.
Mogą nie być na rynku, w ogóle, za to, co sprzedajesz. Mogą szukać zupełnie innej osobowości lub stylu. Mogą kochać tekst, gdy najlepszym medium jest dźwięk. Mogą kochać dźwięk, gdy najlepszym medium jest tekst.
Jeśli twój produkt należy do grupy Blue Man w Twojej branży, a rozmawiasz z klientem, prawdopodobnie nigdy go nie uszczęśliwisz.
Możesz więc zignorować ich opinie na temat tego, jak twoja witryna będzie wyglądać Nr serii lepiej z większą ilością brokatu, białymi cekinami i niebezpiecznymi mięsożernymi zwierzętami.
Najlepszy rodzaj opinii jest w stylu: „Chciałbym, żebyś to zaoferował, żebym mógł go kupić od Ciebie.”Również dobre jest” jestem tak sfrustrowany, próbując znaleźć zasób spełniający ten Opis, Czy wiesz, gdzie mogę go znaleźć?”i zdajesz sobie sprawę, że będziesz idealną osobą, by ją zbudować.
I oczywiście negatywne komentarze od ludzi, którzy w przeciwnym razie świetnie pasują, są często bardzo przydatne. To się nazywa „konstruktywna krytyka.”Upewnij się tylko, że to nie jest bierna agresja w przebraniu.
„Czy ta osoba jest moim klientem?”
Jest to jedno z najważniejszych pytań, które należy sobie zadać, gdy otrzymasz negatywną uwagę.
Jeśli ktoś jest zły na Ciebie za to, że masz czelność oferować produkt na sprzedaż, produktywne jest (i zachowanie rozsądku) zadać sobie pytanie: „czy ta osoba jest moim klientem?”
Jeśli ktoś zrezygnuje z newslettera e-mailowego z 47-punktową diatrybą na temat tego, jak kiepski jesteś ,produktywne jest pytanie: „czy ta osoba jest moim klientem?”
Jeśli ktoś pozostawi komentarz na temat wszystkich powodów, dla których chciał, aby twój post na blogu był całkowicie inny, produktywne jest pytanie: „czy ta osoba jest moim klientem?”
Jest duża szansa, że wszyscy będą szczęśliwsi, jeśli wrócą do Siegfrieda i Roya.
O autorze: Sonia Simone jest starszym redaktorem Copybloggera i założycielką niezwykłej komunikacji.