3 Kroki do znalezienia prawdziwego głosu pisarskiego

Jako profesjonalny copywriter, jest jedno pytanie, które stale pojawia się od moich czytelników i klientów … ” czy możesz nauczyć mnie pisać jak ty?”

Moja szurnięta w kolano odpowiedź zwykle brzmi: “Um. Nie. Nie ma nikogo takiego jak ja! Panuję nade mną! Ja! Ja! Ja!”

OK, nie jestem naprawdę że egocentryczny.

Ale zazwyczaj odpowiadam czymś w rodzaju ” i ‘ D miłość nauczyć cię jak, ale nie wiem jak to robię … po prostu zrób to..”A potem uciekam do ciemnego zakątka, żeby zjeść frytki ze słodkich ziemniaków, jakby wyszły z mody.

Pisanie znaczących, skutecznych treści dzień w dzień jest trudne. Delikatnie mówiąc.

Myślałem dużo o tym, jak to zrobić, i wymyśliłem 3 kroki, które służą mi dobrze, w kółko.

Przynajmniej tak ja think I get it done 😉

Święty Graal dla początkujących pisarzy

Starałem się przekazać tylko jak Ja (i inni, których podziwiam) tak naprawdę piszę.

Chciałem nauczyć go w sposób, który ty, czytelniku, możesz podjąć i natychmiast wdrożyć na własną rękę.

To jest jedyne pytanie, które nie chce. Na ziemię! Coś jak ta gra, w której pokonujesz jeża, a potem pojawia się identyczny, by zająć jego miejsce? Tak. Właśnie tak.

Wydaje się, że w mojej dość meandrującej podróży do zostania ghostwriterem-blogerem, niespodziewanie natknąłem się na coś, co wydaje się być świętym Graalem dla wielu początkujących pisarzy.

Mówię o moim głos.

Jest wyraźny. Lubię myśleć, że to zabawne i urocze. Powiedziano mi, że to raczej nie-byki***.

Nade wszystko jest moje, o moje, o moje!

Niezależnie od tego, gdzie jestem gościem bloga, mój głos jest rozpoznawalny.

Ludzie czytają moje rzeczy i mówią: “Hej … wiem, kto to jest!”

Dzieje się tak, nawet jeśli czytelnicy nie wiedzą jeszcze, że jestem autorem. Moja przyjaciółka Abby Kerr też robi to bardzo dobrze.

Można powiedzieć, że ten głos stał się nieodłączną częścią mojej “marki”.

Tak więc, w interesie walki dobrej walki i nauczenia cię czegoś użytecznego … postaram się teraz dać ci kilka wskazówek, jak wydobyć swój własny “głos” i napisać treść, która oozes twoja własna flava.

W tym procesie możesz nawet zacząć szukać sposobów na markę siebie (więc bądź gotowy!).

Oto moje 3 kluczowe kroki do znalezienia swojego głosu i marki, stylu mojo-writer.

1. Mów w języku czytelnika

Może to być zaskoczeniem, ale nie każdy, kto czyta Twoją stronę, będzie absolwentem Harvardu, który mówi “ivy league” lub jakimkolwiek innym językiem, w którym się specjalizujesz.

Większość ludzi czyta online czytasz na poziomie szkoły podstawowej.

To oznacza, że te wszystkie wielkie słowa, których używasz, sprawiają, że ludzie biegają krzycząc w innym kierunku.

Oznacza to również, że fajny żargon branżowy, z którego jesteś dumny, jest w większości głuchy.

Prawdopodobnie nie to, co zamierzałeś, prawda?

Kiedy piszemy, tworzymy treść z określonym celem. Chcemy, aby ludzie ją czytali, rozumieli, cieszyli się i chłonęli.

Może chcemy, aby podjęli działania-może po prostu chcemy, aby czuli się dobrze po przeczytaniu.

Będą odczuwać frustrację tylko wtedy, gdy wszystko, co powiesz, przeleje im się na głowę lub poczują, że mówisz do nich z góry, ponieważ ty nie możesz kontrolować swojej szalonej potrzeby, by brzmieć mądrzej,niż prawdopodobnie jesteś.

Niezbyt ciepła i niewyraźna Rada, prawda?

Przestań gadać. na Twoich czytelników.

Przestań gadać. over oni.

Przestań gadać. przez oni.

Talk na ich, prostym żargonem.

Pisz, jakbyś był z nimi naćpany i dzielił się filiżanką kawy i konwojem. Mój kumpel SuiteJ dość dużo paznokcie ten styl i implementuje tip numer 3 (dojdziemy do niego wkrótce) jak gangbusters!

Wynik? Możesz być zaskoczony, jak wielu z nich chce z tobą porozmawiać.

2. Wiedzieć dlaczego piszesz

Wszystkie umiejętności pisania na świecie nie zrobią ci przysługi, jeśli nie wiesz dlaczego w ogóle piszesz.

Brak celu to śmierć sukcesu.

Kiedy piszesz coś, co ma wyraźny cel, odbija się to w pozytywny sposób. Jest przepływ, jest rytm i jest kierunek.

Jeśli piszesz bez celu, to jest to jak robienie jednego z tych ćwiczeń pisania, gdzie po prostu uderzasz każdą myśl, która pojawia się w twojej głowie na papierze.

Czy kiedykolwiek próbowałeś Czytaj te rzeczy później? Kurcze, boli mnie głowa na samą myśl o tym.

Jeśli to właśnie serwujesz swoim czytelnikom,równie dobrze możesz rozdawać darmowy Tylenol w małych torbach na blogu. Co najmniej że przydałoby się!

Więc jeśli chcesz przygwoździć swój unikalny “głos”, musisz zacząć od celu.

Od celu, pasja rodzi się.

Z pasji ty rodzą się, w całej swojej wyjątkowej chwale.

Każda treść, którą publikujesz, powinna mieć na sobie Twoje imię, na wiele sposobów!

I to ładnie prowadzi do mojej ostatniej Rady …

3. Brand it, baby

Oprócz mówienia językiem czytelnika i wiedząc, dlaczego piszesz w pierwszej kolejności, posyp swoją pracę obficie własnymi małymi znaczkami wyróżnienia.

Na przykład ludzie, którzy czytają moje treści, często rozpoznają mój głos po prostu dlatego, że używam słów takich jak shite, lub frack, lub ya ‘ ll. Lub nawet crikey.

Być może są słowa, do których regularnie się skłaniasz, których być może nie wszyscy używają.

A może masz jakiś podpis ” how ‘dee do “lub” fare thee well”, którego regularnie używasz.

Może nie chodzi o słowa, których używasz, ale o sposób, w jaki je łączysz.

Być może lubisz wstrzykiwać głupie dowcipy lub banały w swoich treściach. (To będę ja!) A może jesteś szalenie niewygodny z pisania z odrobiną humoru i wolisz przyjąć 100% poważny ton. To wciąż branding i też jest w porządku(choć może nie zdobyć wielu przyjaciół, po prostu mówiąc).

Niezależnie od tego, który tik lubisz tac, istnieje wiele sposobów można dostosować treści i wykorzystać swoje dziwactwa, tak, że odzwierciedla cię i pozwala “głos” błyszczeć.

Musisz tylko pozwolić sobie je znaleźć.

Jakieś pytania?

Już. Mam nadzieję, że te trzy wskazówki okazały się przydatne.

Czasami trudno jest ustalić, jak znaleźć swój “głos”.

Proces ten jest często inny dla każdego, a niektórzy ludzie przychodzą przez niego łatwiej niż inni. Nie oznacza to jednak, że nie można się tego nauczyć, a jeśli można się tego nauczyć, można się tego nauczyć!

Mam nadzieję, że nauczyłeś się czegoś dzisiaj i jeśli masz pytania, wrzuć je do komentarzy poniżej.

A jeśli chcesz więcej nauczania, mayhap Brian i Sonia zaproszą mnie kiedyś 😉

I nie zapominajcie o ludziach. … dzielenie się jest sexy! (Nie, naprawdę jest! Przysięgam! Zapytaj Kristi!)

Total
0
Shares
Related Posts