Jak zachować listę e-mail marketingu z nienawiści do wnętrzności

(Nudnik: Jidysz za ból w dupie, uciążliwość, szkodliwość, marketera, który wysyła zbyt wiele maili na swoją listę domową)

Skąd wiesz, że jesteś nudnikiem?

To znaczy, skąd wiesz, że wysyłasz zbyt wiele e-maili do puli pieniędzy, kopalni złota — listy e-mailowej?

Rozważ następujące kwestie …

Jeśli twój adres e-mail jest niższy niż wilgotność względna na Saharze … pewnie jesteś nudnikiem!

Jeśli po każdym wysłaniu lista kurczy się szybciej niż bielizna bawełniana w gorącej wodzie … zdecydowanie jesteś nudnikiem!

Jeśli wysyłasz pięć e-maili z rzędu i wszystkie mówią to samo – ale zmieniasz najważniejszy temat … to nie ma znaczenia; nadal jesteś nudnikiem!

I na koniec … jeśli wysyłasz e-maile na swoją listę trzy razy dziennie, każdego dnia tygodnia … nie jesteś tylko nudnikiem, jesteś idiotą!

Czy “zasada 80/20” uniemożliwi ci zostanie nudnikiem?

Jeśli jesteś marketerem dłużej niż potrzeba, aby przeczytać ten artykuł, bez wątpienia słyszałeś o “zasadzie Pareto”, znanej również jako “zasada 80/20.”

Nazwana na cześć ekonomisty Vilfredo Pareto, zasada mówi, że 20% zainwestowanych nakładów jest odpowiedzialne za 80% uzyskanych wyników. (Widać, że tego nie napisałem).

W języku angielskim oznacza to, że 80% twojego dochodu jako marketera pochodzi zazwyczaj z 20% Twojej listy.

Co więcej, oznacza to również, że aby otrzymać te 80% od twoich 20% czytelników, 80% Twoich treści powinno być poświęcone cennym i użytecznym informacjom, a 20% powinno być poświęcone Twojej ofercie lub działce sprzedażowej.

Innymi słowy, jako marketer treści, na każde wysłane e-maile 10, 8 powinien zawierać proste wartościowe i użyteczne treści, a pozostałe 2 powinny być ofertami i ofertami.

Tak więc, postępując zgodnie z zasadą Pareto, czy trzymanie się zasady 80/20 powstrzyma cię od stania się nieprzemyślanym nudnikiem, zdegenerowanym marketerem e-mailowym, szkodnikiem i plagą na twojej liście?

Nie. Absolutnie nie.

Ale to mogę ci powiedzieć … jeśli zwiększysz ilość przydatnych i wartościowych treści w swojej komunikacji do więcej niż 80% … i odpowiednio zmniejszyć przestrzeń lub częstotliwość przydzieloną do oferty i sprzedaży pitch do mniej niż 20% …

… nadal możesz być nudnikiem!

Sama treść nie może cię uratować

Ponieważ treść — nawet najbardziej wnikliwa, najbardziej godna uwagi-wymaga czasu na przeczytanie. A czasu jest i zawsze będzie mało.

Nawet twoja matka, która cię kocha i uważa, że jesteś najbardziej utalentowanym marketerem na świecie, nie chce słyszeć od ciebie trzy razy dziennie. I jeśli będzie się tak często odzywać, gwarantuję, że będzie pierwszą, która potwierdzi — jesteś nudnikiem!

Ponadto, chyba że rozdajesz złoto w sztabkach (dosłowny Rodzaj, a nie metaforyczny rodzaj) z bezpłatną wysyłką i obsługą, nigdy nie będziesz miał nic do powiedzenia ani nic do sprzedania, co mogłoby uzasadnić skontaktowanie się z Twoją listą tak niełatwo, że twoi czytelnicy zapłacą, aby zobaczyć, Jak wysyłasz się do najdalszej części Afganistanu.

Użyj “nudnik-licznik kilometrów”, aby dowiedzieć się, jak często należy wysyłać e-maile do listy

Twój nudnik-licznik kilometrów to Twoja skrzynka e-mail. Mówiąc dokładniej, jest to skrzynka odbiorcza tego bezpłatnego konta e-mail-Gmail, Yahoo, Hotmail-którego nigdy nie odwiedzasz.

A powodem, dla którego nigdy tam nie chodzisz jest to, że …

Jesteś zmęczony otrzymywaniem e-maili od nudników!

Ale ci nudnikowie nie stali się nudnikami od razu, prawda?

Kiedy po raz pierwszy subskrybowałeś listy e-mailowe tych marketingowych nudników, miałeś dobry powód. Swędzenie, które wymagało drapania. Problem, który wymagał rozwiązania.

A ci przyszli nudnicy złożyli Ci cholernie dobrą ofertę.

Więc kupiłeś ich produkt informacyjny lub proszek pcheł, lub po prostu subskrybujesz bezpłatny biuletyn lub blog od guru, uznanego lub samozwańczego.

Ale potem … po pozbyciu się pcheł psa … Ci marketerzy nie tylko byli w kontakcie z aktualnymi ofertami i pomocnymi spostrzeżeniami. Zbombardowali Cię!

Zaprosili się do Twojej rodziny, do Twojej prywatnej przestrzeni, zjedli twój czas, opróżnili lodówkę i zaoferowali Ci łapówki, jeśli przedstawisz je swoim przyjaciołom, sąsiadom i znaczącym innym.

I codziennie przez dwa tygodnie dostawałeś od nich maila z informacją, że zostały tylko 24 godziny. Każda szansa była twoją ostatnią szansą, aż do następnej szansy … a na każde 300 pozostałych przedmiotów znaleziono kolejne 500. Każda ostateczna oferta była następująca po Ooops, popełniłem błąd – został jeszcze czas!

Więc jak przestać być nudnikiem?

Oto moja rada.

Pierwszy, przestudiuj i policz liczbę i częstotliwość e-maili otrzymanych od tych nudników.

I zobacz, czy w nagim i odkrywczym blasku ekranu komputera widzisz coś znajomego. Zobacz, czy widzisz siebie … i jak denerwujesz innych.

Wysyłaj wystarczająco często, aby cię nie zapomnieli, ale nie tak często, aby mieli cię dość.

Drugi, upewnij się, że e-mail, który wysyłasz, jest wart czasu, o który prosisz. Jeśli wysyłasz treści, które ludzie naprawdę chcą przeczytać, nie jesteś nudnikiem.

Trzeci, nie podskakuj z nudnika na szlemiela (to Jidysz dla szmaciarza, ćpuna, kogoś, kogo matka wciąż go ubiera).

Twoja lista istnieje, aby tworzyć relacje, dzięki czemu możesz składać oferty. Nie bój się sprzedawać.

To nie mówienie sprawia, że jesteś nudnikiem. Nie szanuje czasu i uwagi czytelników.

Total
0
Shares
Related Posts