Czy branża SEO ma Problem z brandingiem?

Wydaje się, że właśnie wtedy, gdy search engine optimization (SEO) w końcu zyskuje główny nurt mindshare, gra zmieniła się w taki sposób, że może sprawić, że oznaczenie branży będzie mylące.

Nie ma wątpliwości, że optymalizacja dla lepszych rankingów wyszukiwarek zawsze będzie ogromną częścią równania marketingu online. Jednak może się zdarzyć, że najlepsi gracze SEO odkryją, że zaszufladkowanie się tym wąskim akronimem nie leży w ich najlepszym interesie.

Zacząłem myśleć o tym wcześniej dzisiaj po przeczytaniu postu na doskonałym blogu marketingu online Lee Oddena. Oto cytat o pieniądzach:

Liczę na przekonanie, że przyszłość udanej optymalizacji koncentruje się na kreatywnych, a nie technicznych aspektach marketingu w wyszukiwarkach. SEO na początku miało więcej wspólnego z manipulacją kodem niż treścią. Dziś mamy offline do integracji online, wyszukiwanie społeczne, Marketing wirusowy wyszukiwania (link baiting), tagowanie, Nowe media public relations i tak dalej.

Chociaż warto przeczytać dwa razy w sobie, to, co naprawdę wpadło mi w oko, to próba Lee, aby zmienić markę ” link baiting “jako” viral search marketing.”Spójrzmy prawdzie w oczy-jestem pewien, że wolałby użyć jego termin w profesjonalnym otoczeniu.

Czytelnicy mojego bezpłatnego raportu na temat technik marketingu wirusowego dla blogerów wiedzą, że termin “linkbaiting” uważam za nieco nieelegancki. Co gorsza, wielu długoterminowych blogerów utożsamia to z kontrowersyjną i agresywną taktyką, a nie po prostu trzeźwością dla treści, które mają tendencję do przyciągania linków.

Chodzi o termin “viral search marketing” jest to, że jest on również zbyt ograniczony w zakresie, aby faktycznie zastąpić prawdziwą wartość link bait, a / k/a niezwykle atrakcyjna treść. Dlaczego? Ponieważ niezwykle atrakcyjne treści oceniają ruch nie-wyszukiwawczy na długo przed tym, jak (lub Główna domena) zajmuje wysokie miejsce w wyszukiwarkach ze względu na powstałe linki.

Tak więc “linkbaiting” nie jest po prostu Marketing wirusowy – kropka? Linki, Diggs i zakładki społecznościowe, które wynikają z starannie spreparowanych, atrakcyjnych treści (co z kolei prowadzi do jeszcze większej liczby linków, Diggs i zakładek), mogą generować ogromny ruch, tylko po to, aby później spowodować długotrwały ruch z wysokiej pozycji w wynikach wyszukiwania. W końcu twoja pozycja w tych wynikach to kolejny bardzo istotny link, prawda?

Jak Lee i reszta najlepszych i najzdolniejszych w marketingu w wyszukiwarkach dodać dostosowaną formę tradycyjnego copywritingu do ich ogromnego zestawu umiejętności, znajdują się ostatecznie w ogólnym biznesie ruch drogowy. Głównym zestawem umiejętności niezbędnym do osiągnięcia wysokich pozycji w wyszukiwarkach (przyciąganie wysokiej jakości linków) jest zestaw umiejętności, który powoduje również cenny ruch polecający z wielu innych źródeł.

I po co zatrzymywać się w korkach?

Jeśli masz zamiar poświęcić trochę czasu jako SEO, aby nauczyć się copywritingu (lub ponieść koszty zatrudniania copywriterów), dlaczego nie pomóc klientom w konwersji tego ruchu, czy to w przypadku sprzedaży bezpośredniej, generowania leadów, czy subskrypcji obsługiwanych przez reklamy? Właśnie o to tradycyjnie chodziło w copywritingu direct-response i wydaje się, że istnieje wyjątkowa okazja do stworzenia kompleksowego rozwiązania dostarczającego produkt roboczy, który nie tylko napędza ruch, ale także przekłada ten ruch bezpośrednio na przychody.

Porównaj to z Twoją typową agencją reklamową, która wciąż wisi na 30-sekundowej reklamie telewizyjnej i drogich reklamach drukowanych. Wiem, na który model bym postawił.

Branża SEO może mieć tymczasowy problem z brandingiem. Ale rozwiązanie tego problemu może zaowocować potężnymi agencjami reklamowymi przyszłości.

Naprawdę dobrą wiadomością jest to, że inteligentni blogerzy małych firm mogą nauczyć się robić to wszystko dla siebie.

Subskrybuj Copyblogger dzisiaj!

Total
0
Shares
Related Posts