5 kluczy do opanowania Content Marketingu

Co trzeba zrobić, aby być najlepszym?

Najlepszy copywriter, najlepszy grafik, najlepszy bloger, najlepszy Content marketer?

Odpowiedź na to pytanie brzmi: 10 000 godzin, spopularyzowana przez wielką książkę Malcolma Gladwella Outliers. To jest to, czego potrzebujesz, aby stać się znanym skrzypkiem Koncertowym, genialnym matematykiem, arcymistrzem szachowym, zdobywcą Pulitzera.

To 20 godzin tygodniowo przez 10 lat.

Możesz odpowiedzieć na to jeden z dwóch sposobów. Możesz wpaść w depresję i ponownie rozważyć ubieganie się o pracę baristy w Starbuck ‘ s.

Ale istnieją poważne problemy z obu tych podejść.

Problem z poddaniem się (poza największym problemem — że to nie jest zabawa) polega na tym, że zakłada się, że nie ma nic do zyskania między godziną 1 a godziną 10 000. Że jesteś nikim, dopóki nie opanujesz wielkości, a droga jest zbyt trudna i długa, więc po co?

A problem z zadomowieniem się, żeby zmielić godziny jest taki, że bardzo ważne jest to, co rodzaj ćwiczysz przez 10 000 godzin.

10.000 godzin gry na wadze jest łatwe (jeśli naprawdę, naprawdę nudne), ale nie dostaniesz się do Carnegie Hall.

I nawet 10 godzin odpowiedniej praktyki przyniesie ci coś sensownego i interesującego, i zbuduje fundament dla czegoś, czego możesz zacząć używać dzisiaj, a nie za 10 lat.

Mogę mieć nowy ulubiony blog

Zafascynowały mnie archiwa Study Hacks, blog 29-letniego Informatyka cala Newporta.

Cal jest zainteresowany opanowaniem i praktyką oraz prowadzeniem niezwykłego życia i jak najlepiej wykorzystać ograniczoną ilość czasu, jaki mamy na ziemi. Wiesz, te wszystkie proste rzeczy.

Napisał post “arcymistrz w narożnym biurze”: czego uczą nas badania szachistów o budowaniu niezwykłego życia, patrzeniu na to, jak dobrzy szachiści stają się wielkimi graczami, a nawet arcymistrzami-najwyższym tytułem, jaki może osiągnąć szachista, nie licząc Mistrza Świata.

Newport says:

Aby stać się wyjątkowym, trzeba poświęcić wiele godzin, ale równie ważne, te godziny muszą być poświęcone odpowiedniemu rodzajowi pracy. Dekada poważnej gry w szachy zapewni Ci pośredni ranking turniejowy. Ale dekada poważnego studiowania partii szachowych może uczynić Cię arcymistrzem.

Podsumowuję te badania tutaj, ponieważ chcę zrobić prowokacyjne twierdzenie: zrozumienie tego “właściwego rodzaju pracy” jest być może najważniejszym (i najbardziej niedocenianym) krokiem w kierunku budowania niezwykłego życia…

Więc jaki jest właściwy rodzaj pracy?

Z badań wynika, że właściwym rodzajem pracy jest tzw. celowa praktyka. Więcej o celowej praktyce można przeczytać w bestsellerowej książce Geoffa Colvina Talent jest przereklamowany, ale skoro wiem, że chcesz się kręcić right this minute Podsumuję to tutaj.

Praktyka celowa ma pewne bardzo specyficzne cechy. Colvin zidentyfikował osiem z nich, a Newport zredukował je do sześciu. Zmniejszyłem to do pięciu, z kilkoma przemyśleniami na temat tego, jak marketerzy treści mogą zastosować je do naszej pracy.

  1. Celowa praktyka ma na celu poprawę wydajności. Poznasz to, jeśli kiedykolwiek przeczytałeś coś o stanie zwanym przepływem. Twoja praktyka musi być wystarczająco trudna, aby wydostać się ze strefy komfortu, ale nie tak trudna, że jest całkowicie poza twoim zasięgiem. Jeśli nadal robisz to, co już wiesz, jak to zrobić, nie dostaniesz znacznie lepiej.
  2. Praktyka celowa może być powtarzana. I powtarzane. I powtarzane. Jeśli jesteś pisarzem, pisz. Bardzo. Jeśli jesteś grafikiem, pracuj nad świetnym designem. Bardzo. Podejmij decyzję o królestwie, które chcesz opanować,a następnie skup się na nim.
  3. Celowa praktyka stale odwołuje się do informacji zwrotnych opartych na wynikach. W świecie marketingu oznacza to, że nie piszesz projektów listów sprzedażowych, które nigdy nie zostaną opublikowane — próbujesz coś sprzedać. Klienci kupują czy nie? Nie ma znaczenia, od czego zaczynasz, mnóstwo świetnych marketerów zaczęło się od absolutnie horrendalnych wyników. Liczy się to, że testujesz, ulepszasz i przerabiasz, aby stać się lepszym.
  4. Celowa praktyka wymaga znacznego wysiłku umysłowego. Jeśli Twoja praca nie angażuje w pełni twojego mózgu, nie jest to celowa praktyka. Jeśli możesz pisać posty na blogu we śnie, nie poprawisz się, pisząc posty na blogu. Że może oznaczać prawdopodobnie oznacza to, że musisz poprawić jakość swoich postów, ale może to również oznaczać, że powinieneś dodać nowe formy pisania, których jeszcze nie opanowałeś, takie jak strony docelowe lub perswazyjny e-mail.
  5. Przemyślana praktyka opiera się na inteligentnych celach. Myślę, że to niesamowite, że chcesz być większym copywriterem niż Gary Bencivenga, ale potrzebujesz też pewnych celów między tym a tym. Wyznacz cele na podstawie aktualnych liczb. W tym miesiącu możesz mieć cel dla określonej liczby retweetów lub określonej procentowej konwersji z utworzonej strony docelowej. Gdy osiągniesz każdy cel, świętuj, a następnie ustaw nowy nieco dalej. Zauważ, jak to przyciąga cię z powrotem do #1 ponownie.

A ile świadomej praktyki naprawdę potrzebuję?

To, co mi się podobało w Newport ‘ s post, to to, że przyniósł wszystkie te wspaniałe arcymistrzowskie rzeczy z powrotem do świata, w którym większość z nas naprawdę żyje.

Prawda jest taka, że nie musisz poświęcać 10 000 godzin, aby móc zarezerwować sobie solidną praktykę trenerską. Lub sprzedać 10% więcej swojego ebooka w tym miesiącu. Lub poprawić konwersję o 5% na swojej stronie e-commerce. Lub zarezerwować dwóch nowych stałych klientów przed końcem roku.

Cytując stary dowcip, nie musisz wyprzedzać niedźwiedzia. Musisz tylko wyprzedzić drugiego gościa, którego ściga niedźwiedź.

Większość copywriterów stosuje bardzo mało świadomych praktyk. Nadal wykonują pracę, w której są już dobrzy i dogadują się przyzwoicie.

Copywriterzy, którzy stają się mistrzami, to ci, którzy spędzają czas na testowaniu wyników, dążeniu do poprawy i kontynuowaniu szturchania się poza swoją strefę komfortu.

Większość grafików bardzo mało praktykuje. Budują witryny ok za ok pieniądze.

Graficy, którzy stają się mistrzami to ci, którzy spędzają czas, aby naprawdę zrozumieć, co sprawia, że projekt jest efektywny, którzy nadal studiują najlepszą dostępną technologię, którzy szukają wiedzy o tym, co sprawia, że użytkownicy robią to, co chcemy, aby robili i którzy popychają się zarówno pod względem technicznym, jak i estetycznym.

Większość marketerów treści wprowadza bardzo mało świadomej praktyki. Gromadzą akceptowalne treści, które są odpowiednio interpunkcyjne i zawierają odpowiednie słowa kluczowe.

Marketerzy treści, którzy stają się mistrzami, to ci, którzy mają obsesję na punkcie bycia użytecznymi i interesującymi, którzy czytają strony copywritingowe dla zabawy … i pracują nad wdrożeniem tego, czego się tam uczą, którzy obserwują swoje wskaźniki, aby wiedzieć, co ludzie faktycznie czytają i udostępniają, i którzy dążą do coraz bardziej ambitnych celów.

Lepiej być mistrzem niż być przeciętnym

Gdy już zaczniesz zdobywać mistrzostwo, szybko przekonasz się, że wygląda ono inaczej niż to, do czego przywykłeś.

To o wiele bardziej interesujące. To o wiele bardziej satysfakcjonujące. Po pewnym czasie na ścieżce (dokładnie ile czasu różni się od osoby, oczywiście) zaczyna być znacznie bardziej opłacalne finansowo.

Jest to trudniejsze, ale w sposób, który pobudza cię, a nie wyczerpuje.

I jest to opłacalny sposób na spędzenie czasu. W świecie ciekawostek i marnowania czasu nie zawsze jest tak łatwo je zdobyć.

O autorze: Sonia Simone jest współzałożycielką i CMO Copyblogger Media. Spędzaj z nią czas (a nawet lepiej, porozmawiaj o własnej świadomej praktyce) na Twitterze.

Total
0
Shares
Related Posts